Google+ Followers

piątek, 13 lipca 2018

Kolejne zazdroski

Witajcie,
Jak pisałam ostatnio u mnie w robótkowym koszyku królowało szydełko. Po serduszkach i kwiatuszkach postanowiłam zrobić coś geometrycznego i tak powstała zazdroska inna niż do tej pory. Kolor ekri, długość nieco ponad 100 cm , wysokość 27 cm . Robiło się całkiem przyjemnie. Wzór łatwy do wykonania.




Ale,że ja, niespokojny duch, nie potrafię spokojnie usiedzieć przy jednej robótce zaczęłam coś jeszcze. Jak pisałam w poprzednim poście, zaczęłam robić coś czego jeszcze u nikogo nie widziałam. Oczywiście to też jest zazdroska , tylko taka która wymagała o wiele więcej pracy. Wymyśliłam sobie ,że zrobię zazdroskę wykończoną koronką frywolitkową. Koronkę dziergałam z cienkich nici DMC Babylo 40. Nici niespecjalne do frywolitki. Podoba mi się gotowa koronka z nich wykonana ale zdarzało się ,że nici się zrywały. Ponieważ frywolitkę kocham bardzo, to supłanie sprawiało mi super przyjemność. Wzór tworzyłam na bieżąco. Ponieważ jest to moja pierwsza taka zazdroska to wzór nie jest wyszukany. Efekt końcowy podoba mi się bardzo więc na pewno powstaną kolejne frywolitkowe zazdroski. Wymiary podobne do poprzedniej. 105 cm długości , 29 cm wysokości. Dół wykończyłam maleńkimi perełkami.





Jak Wam się podobają? Zapraszam do pozostawiania komentarzy z Waszymi opiniami.
Pozdrawiam Ania









niedziela, 24 czerwca 2018

Szydełkowa zazdroska

I znów długa przerwa w blogowaniu. Firanka już dawno skończona wisi w oknie. Jestem zadowolona z tego jak wyszła. Wzór pewnie znany ale ładnie się prezentuje.
A teraz zdjęcia.



Tak wygląda w oknie. Aktualnie dziergam kolejną w kolorze ekri. Wzór zupełnie inny. Oprócz szydełkowej zazdroski równocześnie dziergam coś jeszcze ale to już będzie niespodzianka. Mam nadzieję ,że niedługo będzie koniec i zaprezentuję coś zupełnie innego, czego jeszcze nie widziałam u nikogo.
Co do xxx to na razie przestój. Muszę skończyć te dwie zaczęte prace i będzie powrót do wyszywania. 
Z szyciem ostatnio mi nie po drodze. Brak weny, chęci , nie wiem. Na razie nie mam ochoty na szycie. Nic na siłę.
Pozdrawiam Was gorąco i czekam na Wasze komentarze.
Pozdrawiam Ania:)




wtorek, 17 kwietnia 2018

Sal u Tess- odsłona III

Najwyższa pora na pokazanie postępów w Salu Przy Oknie. Muszę się przyznać ,że już ponad miesiąc nie postawiłam w nim żadnego krzyżyka. Robiłam frywolitki, które już pokazywałam. Robię też koronki do zazdrosek do kuchni. Wyszywam też ponownie budkę telefoniczną z angielskiej serii, bo poprzednią dałam w prezencie i teraz trzeba uzupełnić brak. Czas na zdjęcia . Najpierw będzie sal. I tak mam już wyszyte siedem stron.


A tutaj już nawet mam kawałek strony ósmej.

Budki mam na razie tyle, dzisiaj przybyło jeszcze kilka xxx  ale nie ma zdjęcia.

I na koniec jedna fotka szydełkowej koronki jaką dziergam do kuchennych firaneczek.

To by było na tyle. Nie ma nad czym się rozpisywać. Za wiele mi tych moich robótek nie przybyło a tu jeszcze się szykuje sporo szycia. 
Pozdrawiam Ania:)





niedziela, 8 kwietnia 2018

Dzisiaj miałam pokazać firaneczkę jaką sobie zrobiłam do okna. Plany się jednak zmieniły. Ja na swoje okno jeszcze muszę poczekać (mam ślepą kuchnię co się zmieni po remoncie) a moja firanka doczekała się rodzeństwa i nowej właścicielki. Do jednej małej zazdroski musiałam dorobić jeszcze dwie. Jedną nieco większą ale druga miała aż dwa metry. Zdjęć w oknie jeszcze nie mam . Właścicielka obiecała że zrobi i przyśle więc czekam. Z tego oto powodu post o firance zostaje przesunięty na inny termin. Mogę Wam tylko zdradzić,że robię nową firaneczkę.
Ostatnimi czasy supłałam sobie serwetki frywolitkowe. Troszkę ich zrobiłam. Kilka zdjęć: 
Ta dwukolorowa była robiona na próbę





















Druga taka sama już w jednym kolorze.

Trzecia z pofalowanym brzegiem

Czarta z mnóstwem małych "stokrotek"

Wszystkie mają średnicę 25 cm.

Znalazłam też w necie zdjęcie bez opisu małej serwetki frywolitkowej  w kształcie kwadratu i bardzo mi się spodobała. Postanowiłam sobie taką wydziergać. Wyszła mi tak. Teraz podoba mi się jeszcze bardziej i powstaną kolejne. Doskonałe jako podstawki pod kubki. Rozmiar około 13*13 cm.



A te trzy robiłam na zamówienie. Średnica też około 13cm. 




Troszkę się nasupłałam. Teraz trzeba się zabrać za wyszywanie bo zostaje w tyle.
Pozdrawiam Ania:)









poniedziałek, 5 lutego 2018

Sal u Tess- odsłona II

Witajcie,
Dzisiaj będzie krzyżykowo. Dawno nie pokazywałam ( a raczej tylko raz pokazałam) moich postępów w salu .
Czasu dla siebie mam bardzo mało i do komputera zaglądam naprawdę rzadko, ale na krzyżyki zawsze wieczorkiem troszkę czasu znajdę.
Wyszywanie tego salu zaczęłam 11,09,2017 , dzisiaj jest 05,02,2018 i troszkę przybyło. Skończyłam stronę szóstą i to pokazuję. Strona siódma już się wyszywa i mam nadzieję ,że nie będę tak długo zwlekała na pokazanie kolejnych etapów. Ale plany sobie a życie sobie. Ponieważ ja wyszywam strony po kolei jak ponumerowane więc może jeszcze nie widać za wiele ale już coś. Zdjęcia tylko trzy i nie specjalnej jakości bo przy takiej pogodzie to nie wiele da się wyczarować.



I tak to u mnie wygląda.
W następnym poście pokaże Wam firaneczki do okna.
pozdrawiam Ania:)

wtorek, 30 stycznia 2018

Powoli wracam

Witajcie. Długo mnie nie było ale czasem tak bywa, że brakuje czasu na sen. Tak właśnie ostatnio było i u mnie. Teraz powoli sytuacja się przejaśnia i powinnam bywać tu częściej. Niestety czasu było też mało na szycie i uszyłam w tym okresie tylko dwie rzeczy. Pierwsza to kurtka ale o niej następnym razem. Ponieważ muszę pozbywać się zapasów wszelkich, uszyłam kolejny puf, tym razem dla mojej chrześnicy. Mała ma dopiero 4 latka to i puf jest mniejszy niż ten mój i kolory inne. Skóry miałam tylko w ciemnych kolorach ale znalazłam troszkę białego i ozdobiłam odrobinkę.

U góry jeszcze  w trakcie wypychania, a tutaj  z boku.
Takie kwiatuszki zrobiłam dookoła. Puf się spodobał i pełni swoją rolę tak jak powinien, tzn. jest rzucany , miętoszony, turlany i oblegany przez właścicielkę  i o to właśnie chodziło.
No i mój czas wolny się skończył. Do następnego, mam nadzieję szybkiego napisania.
Pozdrawiam Ania