Google+ Followers

poniedziałek, 20 marca 2017

Haft krzyżykowy

Moją największą miłością jak chodzi o pasje to oczywiście jest szycie. Potem frywolitka. Lubię też szydełko ale bardziej chyba druty. Nigdy jednak nie wyszywałam i myślałam że to nie dla mnie. Postanowiłam jednak spróbować i spodobało mi się. Haft krzyżykowy zagości u mnie na dłużej. Nie ukrywam że liczę na pomoc i rady haftujących koleżanek. Dzisiaj pokażę Wam moje pierwsze biscornu ( chyba tak się to pisze?).
Kanwa jakiej użyłam ma 40 oczek na 10 cm. , więc jest dość rzadka. Wyszywałam czterema nitkami. Brzegi podkleiłam taśmą flizelinową  żeby się nie szczępiły.
A tak wygląda już gotowe.


 

I jeszcze takie.
Liczę na szczere komentarze i rady jeśli coś jest nie tak jak powinno. 
Ja lecę kończyć obrazek.
Pozdrawiam Ania



piątek, 10 marca 2017

Ostatnia

Na tą chwilę to będzie ostatnia koszula męska. ta jest zwykła, klasyczna, koszula męska w kratę z krótkim rękawem. Nie ma co się rozpisywać. Same oceńcie jak Wam się podoba.

Koloru nie udało mi się uchwycić takiego jak jest w rzeczywistości, ale jest to coś pomiędzy jednym zdjęciem a drugim.

I jeszcze kilka fotek.



Kolor jednak bardziej jak na większości zdjęć. Cóż więcej można napisać? Czekam na Wasze opinie.

Pozdrawiam Ania:)







środa, 8 marca 2017

Kolejna koszula męska i kamizelka.

Kolejna koszula męska gotowa. Tym razem dżinsowa. Dopracowana. Jestem z niej bardzo zadowolona. Mężowi bardzo się podoba i już w niej paradował. Oto kilka fotek na małżonku.















































I jeszcze kilka szczegółów.





W ramach wyszywania resztek poczyniłam kolejną kamizelkę męską. Podobna do poprzedniej . Lekko poprawiona forma, stójka mniejsza. Tak się prezentuje.



Jeszcze kilka fotek.



Nie piszę Wam skąd miałam wykroje bo zrobiłam je sama. Mam nadzieję że zostawicie kilka komentarzy. 
Pozdrawiam cieplutko.
Ania.









wtorek, 21 lutego 2017

Fartuch męski

Uszyty na szybko, bez miary, bo miał to być prezent dla kolegi córki. Pogrzebałam w necie i znalazłam na etiblogu taki jak potrzebowałam. Dostałam kilka wytycznych i do roboty.
Materiał pokroiłam, pozszywałam. Na kieszeni wyszyłam (oczywiście maszynowo) napis: "MAM POJĘCIE", bo chłopak ma pojęcie o gotowaniu i gotowe.
Tutaj fartuch na manekinie , jeszcze w domu.
























A tutaj już na właścicielu.

Post dzisiaj króciutki bo nie ma się nad czym rozpisywać. 
W kolejce do pokazania czeka uszyta ocieplana kamizelka męska. Trzeba tylko zrobić zdjęcia.
Dziękuję wszystkim którzy tu zaglądają.
Pozdrawiam Ania.




wtorek, 14 lutego 2017

Na próbę

Ubzdurał mi się sweterek w serek. Znalazłam kiedyś w necie ładny i postanowiłam sobie taki ... uszyć. Jednak formy brak, trzeba narysować. Jak pomyślałam tak zrobiłam. Wyrysowałam sobie na podstawie zdjęcia z internetu i po prostu uszyłam. Wyszło nieźle ale kilka rzeczy muszę zmodyfikować. Tu dołożyć , tam przedłużyć. Jednym słowem trzeba dopracować bo nie za specjalnie mi to leży. Nie nie nie, w szafie leżeć też nie będzie. Jak tylko córka go zobaczyła, przymierzyła to tak bardzo zapragnęła go mieć że nie mogłam odmówić. A taki to oto prosty sweterek wyszedł.


























I kilka zdjęć sweterka wyjętego na spodnie.

I tak to cudo się prezentuje. Podoba mi się ta dzianina sweterkowa. Szyłam z niej już kardigan dla córki. Zostało troszkę i wyszedł jeszcze taki maluszek jak wyżej. 
Na maszynie mam jeszcze zaczętą kamizelkę dla męża ale w pierwszej kolejności będzie bielizna i może spódnica dla córki. Mam nadzieję że jutro uda mi się coś uszyć. A cha i najważniejsza rzecz to fartuch męski będzie jutro szyty. To tyle. Lecę, może dam radę coś pokroić.
Pozdrawiam cieplutko i dziękuję wszystkim odwiedzającym. 
Ania. 




środa, 8 lutego 2017

Koszula męska skończona

Dzisiaj skończyłam koszulę mężowską. Jak tylko M. wrócił z pracy to zaraz go "oblekłam", sptryknęłam kilka fotek a teraz Wam je pokażę. Nie ma co się rozpisywać. Koszula gotowa i to na żywym ludziu. Tylko oglądać i podziwiać.


























Forma ta sama co poprzednio. Ciężko było spasować kratę. Na przodzie przy guzikach jest idealnie, z kieszonkami już troszkę gorzej. Kieszonki są dwie. Karczku w ogóle nie pasowałam.Koszula bardzo mi się podoba. Mężowi również. W piątek idzie w  niej do pracy. 
Następna będzie dżinsowa. Materiał już jest. Ale najpierw muszę uszyć kolejną kamizelkę na pikówce, też dla M.
Pozdrawiam Ania.


poniedziałek, 6 lutego 2017

Welurowe body i zwiastun obrusu frywolitkowego

Wiem, że miałam  tu być w sobotę ale zapomniałam wyjść z kuchni. Tak. Całą sobotę spędziłam w kuchni. Gotowałam i gotowałam i piekłam chlebek i zapomniałam ,że czas płynie a doba się nie wydłuża niestety. Jestem dzisiaj. Może na początek body. Uszyte z weluru. Zapięcie na napy. Formę najzwyczajniej w świecie odrysowałam od gotowca. Szyło się przyjemnie. Dół obrzuciłam overlockiem i podwinęłam. Dekolt i pachy wykończyłam lamówką , którą sama zrobiłam z tej samej tkaniny. Dekolt, jak dla mnie dość obszerny. Tył - bez pleców.
Zdjęcia robione na gorąco, pod maszyną, bo zostało od razu spakowane i pojechało.



























Podoba mi się jak wyszło. Troszkę się obawiałam szycia weluru, ale spokojnie możecie szyć. . Całkiem fajnie się szyje.

Obrus będzie prawie taki sam jak ten ,który już pokazywałam tutaj. Na pewno zmienię dwa ostatnie rzędy. Na tą chwilę mam tyle.
Teraz , niestety nie mam czasu na dzierganie, bo szycie mnie pochłania bez reszty, ale każdy kolejny rządek będę pokazywać. 
Teraz się doprowadzę do porządku i kładę się, temperatura mnie wykańcza.
Pozdrawiam Ania.