Google+ Followers

czwartek, 14 lipca 2016

Nadrabianie zaległości

Łatwo powiedzieć, ale od czego zacząć. Wiem , najlepiej od początku.
Brak komputera w domu spowodował, że moje zaległości narastały i narastały.
Zbierałam materiały do postów na telefonie . Troszkę się nazbierało więc na osłodę pokażę Wam moją różę. W tym roku zakwitła po raz pierwszy. Myślałam że nic z niej nie będzie i po prostu będę musiała ją wykopać. Na wiosnę zaczęła puszczać pierwsze listki i ... zakwitła. Pięknie zakwitła. Chociaż miała tylko jeden kwiat to warto było pielęgnować to cudo.pierwsze zdjęcie zrobiłam kiedy jeszcze była w pąku.











A tutaj już w pełni rozwinięta.
Ach i mam dla Was zagadkę. Oczywiście większość z Was zna odpowiedź od razu. Czy wiecie do jakiego kwiatu należy ten pączek?
Oczywiście nie robiłam zdjęć tylko kwiatom. Mam też i coś uszytego.
Wreszcie mój M. się doczekał i zaczęłam też szyć dla niego.
Dzisiaj mam dwie bluzy. Na początek uszyłam jedną, na "próbę", bo nie wiedziałam czy mi wyjdzie. Bluza okazała się strzałem w dziesiątkę. Mąż polubił ją od pierwszego założenia i na drugi dzień musiałam szyć kolejną.
Obie są z tego samego materiału, bo tylko taki miałam, jednak różnią się troszkę.
To pierwsza.
Przy drugiej już musiałam kombinować bo miałam troszkę mało materiału, dlatego rękawy są sztukowane.
W tej bluzie odszyłam kieszeń i naprasowałam aplikację.
Wybaczcie zdjęcie ale robione na szybko i po ciemku.Kolor bluz jest dokładnie taki jak na zdjęciu środkowym pokazującym jak zesztukowałam rękaw.
Dzisiaj to będzie na tyle. Jutro krótka relacja z wakacji i coś szyciowego też będzie. 
No to jeszcze na pożegnanie dzisiejszego posta jeszcze pokażę Wam jaki ostatnio uszyłam obrus na stół ogrodowy , okrągły. Już szyłam kilka takich bo świetnie się sprawdzają.
Gorąco Was wszystkich pozdrawiam. Dziękuję za to że zaglądacie do mnie.
Witam wszystkich nowych obserwatorów. Zostawcie po sobie ślad w postaci komentarza. 
Pozdrawiam i do jutra.









1 komentarz:

  1. Aniu bluzy świetne, mój M też takie lubi:)
    a obrus szyję podobny, przynajmniej nie zwiewa go wiatr:)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń